[ENGLISH]
I have to tell you one important thing. I've got really many things to do nowadays. Because of that I won't spend much time on DA. I'll try to reply to all comments ect. but it's most likely that I won't give You all those long and constructive comments (like I used to give) or even I won't give any comments. I would like to apologize all of You for that. I'll probably have more free time on september.
See you...
[POLSKI]
Muszę podzielić się z wami jedną istotną sprawą. Obecnie mam naprawdę dużo rzeczy na głowie. Z tego właśnie powodu nie jestem w stanie przeznaczyć na DA zbyt wiele czasu (a przynajmniej nie tyle ile chciałbym) Rzecz jasna postaram się odpowiadać na komenty itp. jednakże jest mało prawdopodobne, że będę przykładał się do komentowania Waszych prac. Nie będą to już długaśne i konstruktywne opinie, bądź nawet w ogóle zaniecham komentowanie. Za to właśnie chciałbym wszystkich Was przeprosić. Możliwe, że więcej wolnego czasu będę miał we wrześniu.
Do zobaczyska...
______________
Krótka rozprawa o kłamstwie...
Mam tak od czasu do czasu, że lubię popisać sobie o czymś. Jednak rzeczy, które rozważam zazwyczaj nie są wytworem mojej wyobraźni. Przeważnie jest tak, że odnoszę się jakoś do przeszłości, czy też do wydarzeń, które toczą się obecnie. Dzisiaj rano poczułem nieodpartą chęć napisania czegoś na temat kłamstwa. Dlaczego? Ponieważ w ostatnim czasie mało co mnie wnerwiło tak bardzo, jak właśnie kłamstwo. Dodatkowo liczę, że dzięki spisaniu swoich przemyśleń poukładam sobie pewne sprawy oraz być może uświadomię sobie rzeczy, których nie dostrzegałem do tej pory. Chciałbym również ostrzec tych szaleńców, którzy zamierzają czytać ten tekst. Zamieszczam tutaj moje własne przemyślenia wynikające z pewnych doświadczeń oraz poszukuję odpowiedzi na pewne podstawowe pytania dotyczące kłamstwa. Dodatkowo przedstawię pewne przykłady kłamstwa, których doświadczyłem i opiszę co z nich wynikło. Jeżeli ciągle masz ochotę to przeczytać, to zapraszam.
Kłamstwo. Czym ono jest? Najprościej rzecz ujmując, kłamstwem nazywamy stwierdzenie niezgodne z rzeczywistością. I to byłoby na tyle. Mamy tutaj prostą definicję, dzięki której możemy w pełni uświadomić sobie czym jest kłamstwo. Rzecz jasna znajdą się pewne osoby, które przeczytawszy ową definicję stwierdziłyby: Hmm... polemizowałbym. Pewnie, można się przyczepić nawet do pojedynczych wyrazów. Choćby co tego, czym jest stwierdzenie, albo jak duża niezgodność z rzeczywistością jest de facto niezgodnością z rzeczywistością. No a koronnym zarzutem jest rzecz jasna: Jak dobrze jesteśmy w stanie zbadać rzeczywistość, aby poprawnie określić czy coś jest z nią zgodne, czy też nie. Wszak, jeżeli moje mniemanie o rzeczywistości jest odmienne od Twojego, to dopatrzysz się w moich wypowiedziach wielu kłamstw. I to nie są żarty. Znam osobiście takich ludzi (i myślę, że niektórzy z was również

, którzy będą się bezlitośnie czepiać pewnych pierdół...po co? No, tutaj to można z powodzeniem napisać kolejną rozprawę, stanowiącą odpowiedź na to pytanie. Nie mam zamiaru tego robić. Przynajmniej nie w tej chwili. Zatem, jesteśmy już świadomi, czym jest kłamstwo. Przejdźmy dalej.
Dlaczego kłamiemy? Różne źródła różnie podają. Lęk, wygoda, ucieczka od czegoś... tak naprawdę wszystko to można podsumować jednym prostym stwierdzeniem dla zysku. Nie kłamiemy bezcelowo (no przynajmniej ja nie kłamię bezcelowo) zazwyczaj mamy na uwadze jakiś zysk. Rzecz jasna w bardzo szerokim znaczeniu tego słowa. Nie będę się rozpisywał nad rozmaitymi zyskami, które dają kłamstwa. Zwrócę natomiast Twoją uwagę na jeden interesujący powód mówienia nieprawdy ochrona. Zdarza się tak, że kłamiemy, aby uchronić kogoś od nieprzyjemności. Zdarza się tak, że wciskamy komuś bezczelne kłamstwo w żywe oczy, mając na celu dobro tej osoby. W sumie przyznam, że sprytne to jest. Usprawiedliwiamy się sami przed sobą, znajdujemy pewną wymówkę, dzięki której osłabiamy własne wyrzuty sumienia. Bo przecież działamy w imię Dobra! Nasze intencje są krystalicznie czyste. No dobra, dość tej ironii. Tutaj też można by zrobić osobną rozprawę dotyczącą moralności takiego postę

owania.
Nim rozpocznę rozważanie własnych doświadczeń, zatrzymam się jeszcze przy pewnej specjalnej, ale jakże wyrafinowanej formie kłamstwa. Obrazuje ją cytat Horacego Safrina

ół prawdy, to całe kłamstwo. Tak. Chodzi mi właśnie o tzw. pół

rawdy, czyli pewnie niedopowiedzenia bądź zniekształcenia faktów wprowadzające odbiorcę w błąd. Czy w pełni zdajecie sobie sprawę jak wiele można osiągnąć, gdy przemilczy się niektóre fakty? Czy też, jak bardzo można zmienić sens wypowiedzi zniekształcając to i owo? Myślę, że bez problemu znajdziecie kilka przykładów. Wszak jest to dość częsta zagrywka w polityce, gdzie warto mieć jakąś furtkę bezpieczeństwa w swoich wypowiedziach, czy też w mediach, w których liczy się tylko sensacja. Bo przecież pomijając pewne fakty, dzięki którym zwykły śmiertelnik mógłby zrozumieć jakąś sytuację, uzyskuje się dobrze sprzedawalny efekt sensacyjności. I tutaj również przyznam, że jest to bardzo sprytne. Bo podobnie, jak w przypadku kłamania w dobrej wierze, tutaj również możemy łatwo uciszyć własne sumienie. Wszak nie jest wymagane od nas, abyśmy mówili wszystko. Ba! Niektóre rzeczy przecież możemy zapomnieć. A że ktoś zrozumie przez to naszą wypowiedź nieco odmiennie... no cóż, to już problem tego kogoś i zawsze możemy takiej osobie na samym końcu zarzucić nieuwagę, czy nieumiejętność logicznego myślenia i wyciągania wniosków. Sprytne, prawda?
Przejdę teraz to opisu własnych doświadczeń. Będą one swoistym przykładem kłamstwa, które może doświadczyć każdy. Ciekawskim od razu powiem, że mimo, iż bywam wredny, to staram się mieć cudzą prywatność w poważaniu. Więc nie doszukujcie się tutaj żadnych powiązań z moimi prywatnymi sprawami. Potraktujcie to raczej, jako luźny przykład.
Zastanawialiście się kiedyś, jakie kłamstwa bolą najbardziej? Zapewne macie z tym związane jakieś własne doświadczenia. Dla mnie, najbardziej bolesne okazały się kłamstwa osób, którym zaufałem i wobec których byłem szczery, kłamstwa dobrych znajomych oraz kłamstwa osób, które traktowałem jak przyjaciół. W ogóle, zastanawiające jest, dlaczego tacy ludzie kłamią? Czy za nic mają relacje z innymi? Czy może tak bardzo się boją? Znalazłem pewien cytat: Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Coś w nim jest. Bo przecież otwarta rozmowa z wyjawieniem swoich żalów, czy też z przyznaniem się do winy i przeprosinami wymaga pewnej odwagi, pewnej siły. No, a skłamać jest łatwiej... zawsze to odsunie nieco moment konfrontacji. Tylko, czy można odsuwać go w nieskończoność? Według mnie nie. Im bardziej odsuwamy rozmowę posługując się kłamstwem tym mniejsze mamy szanse, aby ta rozmowa przyniosła zgodę. Każde kolejne kłamstwo rani i odsuwa porozumienie.
Owszem. Doświadczyłem kłamstw bliskich mi osób. Doświadczyłem kłamstw jednych, potem nastę

nych i jeszcze nastę

nych. Aż w końcu uświadomiłem sobie, że co krok jest jakieś niedomówienie, jakieś zatajenie czegoś... po prostu jakieś drobne kłamstewko. Jakie to były kłamstwa? Przeróżne. Od zwykłych przemilczeń, przez pół

rawdy, a na bezczelnych kłamstwach, ewidentnie zaprzeczających faktycznemu stanowi rzeczy, kończąc. Dodatkowo, najgorsze z tego wszystkiego było to, że ja dokładnie wiedziałem, kiedy osoba kłamała. Dlaczego? Ponieważ zazwyczaj wiedziałem więcej niż mój rozmówca sądził, że wiem. A jakby tego było mało - jeszcze dałem słowo, że o pewnych rzeczach nie będę już mówił. Zdajecie sobie sprawę z tego jakie to jest denerwujące? Wiedzieć, że ktoś kłamie, ale nie móc zrobić kompletnie nic, aby to kłamstwo przerwać? Borykać się z innymi kłamstwami nie mogąc poradzić sobie z tymi kilkoma, które były na początku? Paskudna sprawa. Nie móc dotrzeć do kogoś. Widzieć jak obudowuje się kolejnymi kłamstwami i pozwalać mu na to. I tak oto, przez piętrzące się kłamstwa pojawiły się spory, ostre wymiany zdań itd.
Podsumowując sprawę kłamstw, chciałbym przytoczyć pewne przysłowie arabskie: Kłamstwo jest początkiem wszystkich grzechów. I na tym zakończę swoją gadaninę. Jeżeli ktoś dotarł do końca to serdecznie mu gratuluję oraz dziękuję za poświęcenie mi chwili swojego czasu.
______________
Namówił mi taki jeden zuy -> [link] abym to umieścił, a przynajmniej część owej listy. Tak naprawde to robię to chyba tylko po to, aby terroryzowało mnie to przez resztę życia.
Rysunki na przyszłość:
Rysunek 3: Vaahl
status: [oo________] [ok 15%] [kompletny szkic]
Rysunek 4: tło (o Boże x.X)
status: [__________] [0%] [nie zaczęty]
-> Ranny Rasta - digital (wg. szkicu

):
status: [oooo______] [ok 40%] [smok pocieniowany]
-> Smok w katedrze:
status: [__________] [0%] [szkic wstę

ny]
-> Ups... (

)
status: [__________] [0%] [szkic wstepny]
-> Nocny krajobraz ze smokiem dla

status: [oo________] [ok 20%][szkic do poprawy]
-> Rasta na murku:
status: [oooo______] [ok 40%][kompletny szkic]
-> Cirek obsypany smoczkami xP (

)
status: [__________] [0%] [nie zaczęty]
-> Walka anthrośków - digital (wg rysunku

):
status: [ooooo_____] [ok 50%][pokolorowany]
-> Draco for

status: [__________] [0%] [waiting]
To nie są wszystkie obrazki, rzecz jasna. Niektóre może pojawią się po skonsultowaniu z pewnymi osobami. Jakbym o czymś zapomniał, albo się do czegoś zobowiązał to przypomnijcie

Devious Comments
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
--
"Ze światła poczęte...
~~~~~~~~~~~~~~ ... moje miasto.
Z deszczu wyrzęte...
~~~~~~~~~~~~~~ ... moje miasto."
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
--
The right can never die,
If one man still recalls.
The words are not forgot,
If one voice speaks them clear.
The code forever shines,
If one heart holds it bright.
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
--
I believe in Jesus Christ, my Lord and Savior. God is awesome, just admit it.
Icon by *Tigermond
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
--
Gdyby mózg hieny wyciągnąć z jej czaszki i wsadzić do czaszki od kury, to i tak by dalej grzechotało.
~snow1wolf3 <- My BEST Friend!!! =^^=
A JA WAS WSZYSTKICH ZJEM!!! >D
--
"What Now Draco?.....What We Do?.....Without You?.....Where We Turn?.......To the Stars, Bowen, To The Stars..."
--
I'm just someone...one of more than 6 billion people...
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
_________
SkulblakaSaphira
--
I'm just someone...one of more than 6 billion people...
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
You can also re-laying it in the film as invent
___________________________________________
SkulblakaSaphira
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
_____________________________________________________
SkulblakaSaphira
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
Thank you in advance...^^
________________________
SkulblakaSaphira
--
So in everything, do to others what you would have them do to you, for this sums up the Law and the Prophets.
Matthew 7:12
Previous Page12345... Next Page